poniedziałek, 26 listopada 2012

Nie wiem jak wy, ale ja mam powoli dość. Szkoły, domu, nawet czasami internetu. Może nie jestem szczególnie piękna, ja to wiem i wcale temu nie przeczę, nie jestem idealna ani nie mam jakiegoś wielkiego talentu, jestem przeciętna, taka jakich jest tysiące na świecie, ale czemu mi się obrywa, czemu nie mogę mieć prawdziwych przyjaciół. Dlaczego na w-f jeśli komuś coś nie wyjdzie to jest, spoko czasami się zdarza, a jak mnie to zaraz się na mnie wydzierają, nie każdy musi być cholernie wysportowany, ja nie jestem i nie będę. Nie wiem jak się zachowywać żeby być w miarę lubianą tzn. taką normalną. Jak mówię to co naprawdę myślę to patrzą się na mnie jak na debilkę, a chyba nią nie jestem. Użalam się nad sobą, wiem, ale ja po prostu już tak dłużej nie potrafię:(  Szukałam kogoś z kim można by było porozmawiać w  necie, co nie odniosło skutku, bo po jakimś czasie zawsze kontakt się urywa. Nie zawsze mogę uciekać w muzykę tak jak to zazwyczaj robię bo wtedy włączają się rodzice, a to że za głośno, a to że nie słucham tego co by chcieli, albo że za głośno śpiewam, zamiast się uczyć.

Czasami mam dość
Czasami chce już to skończyć
Czasami mam wrażenie że nikogo to nie obejdzie
Ale nigdy nie mam odwagi
Ale zawsze coś mnie powstrzymuje
Jakby coś dobrego mnie jeszcze czekało
Jakby los chciał coś dla mnie przygotować
Coś co mi wszystko wynagrodzi
Coś dzięki czemu będę szczęśliwa
I czekam na to całymi dniami i nocami
I wypatruję z okna, z balkonu
I mam nadzieję że nastąpi to szybciej
Szybciej...


Can we fall, one more time?
Stop the tape and rewind
Oh and if you walk away I know I'll fade
Cause there is nobody else

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz