poniedziałek, 7 stycznia 2013
Rodział I
Kiedy ujrzałam go po raz pierwszy, nie wiedziałam co mam zrobić. Był idealny. Wysportowane ciało, przystojna twarz z dwudniowym zarostem, modne ciuchy. Nie wiedziałam kim jest, widziałam go po raz pierwszy w życiu, a nie sądzę by to był jakiś nowy uczeń, chociaż kto wie, teraz to już nic nie wiadomo. Pietnastolatki wyglądają na dwudziestolatki, to dlaczego on nie mógłby być uczniem liceum, mojego liceum. Co jest nadzwyczajnego w moim liceum? Liceum artystyczne. Phi. Ludzie z przerostem ambicji bogaci i próżni, ja tu jestem na stypendium, nie dostałąbym się tu inaczej, bo raczej moi rodzice nie należą do najbogatszych. Wkurzające jest to, że wszyscy tu mają się za lepszych od ciebie i nie możesz ic z tym zrobić, bo wkońcu w jakimś sensie są lepsi. Teorytycznie każdy mówi że to jest bez znaczenia, ale w końcowym wyniku zawsze przegrywam z bogatymi dzieciakami. Czy to w wyglądzie, stylu, czy nawet przy nauczycielach, bo oni zawsze lepiej traktują tych uczniów, których rodzice są sponsorami szkoły. Ech, nawet nie wiecie jak bardzo chciałąbym do nich należeć i wcale nie chodzi o to, że uważam się za gorszą, bo tak nie jest, nie zamieniłabym swoich rodziców nigdy w życiu, nawet jakbym miała taką możliwość, ale miłoby było być szanowaną, być jedną z nich, sprawić aby ten chłopak mnie zauważył, poznał, albo chociaż tylko na mnie zerknął. Chodzi mi tylko o jedno spojrzenie, tak nie wiele chce, ale nawet to nie jest w zasięgu moich rąk. Prawda boli. Koniec użalania, zaraz zaczynamy zajęcia, taneczne. Kiedyś kochałam taniec, ale ta szkoła skutecznie mi to wypleniła z głowy. Nie to żeby źle tu uczyli czy coś, ale wieczne zwracanie uwagi tylko i wyłącznie na twoje błędy i wytykanie ci ich na każdym kroku, wcale nie prowadzi do pogłębienia pasji. Zaczynamy tylko wtedy dążyć do perfekcji, która przecież nie istnieje, nikt nie jest idealny, chociaż nasza nauczycielka by się z tym pewnie nie zgodziła. Tak wogóle to jestem Weronika, a dzisiaj w mojej szkole panuje jakieś okropne zamieszanie związane z przesłuchaniami do przedstawieni. Oczywiśćie nawet się na nie nie wybieram, bo byłoby to kompletną stratą czasu zarówno dla mnie jak i dla nauczycieli.
Taki maleńki początek :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)